Witam Was po naszym, cudownym, kilkunastudniowym obozie! Najpierw cala druzyna posiedzielismy razem w deszczowej Koperniczce przez kilka dni (bylo super, non-stop gralismy na gitarkach i prowadzilismy wojne z zeglarzami, ale szczegolow nie bede pisac), a potem nasz batalion pojechal na kilka dni w Bieszczady!!! To jest takie magiczne miejsce! A teraz troszke szczegolow:
1.Kopernica:
- budowa placu apelowego,
- stawianie namiotow,
- gry terenowe,
- granie na gitarkach,
- wojna z zeglarzami,
- wojna chlopakow z dh Hryna,
- ozdabianie drewnianych mis,
- zareczyny polaczone z oficjalnymi oswiadczynami
- i sluby (Maryśka z Majewskim, a ja z Buszmenem);
- emocjonujacy poranek w Biesach,
- stawianie namiotow, tworzenie maszciku, bramki i placyku apelowego oraz wieszanie flaguni,
- poranne wciaganie flaguni na maszcik (najbardziej oczekiwana czesc apelu),
- wedrowka na Otryt,
- wedrowka na Dwernik Kamien,
- dzien przerwy na organizacje form pracy w parach (siedem z nich),
- dwudniowa wedrowka na Rozsypaniec, Halicz, Tarnice, Rawki i Caryne,
- rozwalanie podobozu;
- efektowny przyjazd,
- zakonczenie piosenka,
- niechciane rozstanie ale tylko do 18 bo umowlismy sie w KFC :)
Caluski Ola ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz